wtorek, 17 kwietnia 2012

Rozdział XI - Dzień jak co dzień .

Obudziły mnie promienie słońca wpadające przez okno do mojego pokoju. Nie wiele pamiętam  z wczorajszego wieczoru . Nie wiem nawet jak znalazłam się w łóżku . Obok mnie spał Harry . Wyglądał słodko. Odkręciłam się w jego stronę i wpatrywałam w niego . Gdy jego zielone oczy zaczęły się powoli otwierać, szybko zamknęłam swoje.
- Wiem że już nie śpisz - szepnął całując mnie w policzek .
- Przyłapałeś mnie - uśmiechnęłam się promiennie .
Mimo bólu głowy spowodowanym wczorajszą imprezą czułam się wspaniale. Miałam dobry humor.
Wtuliłam się w Harrego
- Pamiętasz cokolwiek z wczoraj ? - zapytał bawiąc się moimi włosami
- Nie zupełnie . - złapałam się za głowę
- O widzę że jest mały kacyk- zaśmiał się
- Bardzo śmieszne. - szturchnęłam go.
Mogłam tak leżeć z nim godzinami i nic nie robić. Jednak nasz spokój przerwała nam Sabina
-Najwyższa pora wstawać. Jest już 14:10 - zawołała kobieta wychylając się przez drzwi .
Momentalnie oderwałam się od chłopaka. 
- I tak wiem że jesteście razem - zaśmiała się Sabina przynosząc nam śniadanie  i wyszła zostawiając nas samych .
Nie mogłam nic przełknąć, mimo to Harry próbował wepchnąć we mnie na siłę tosty.
- Jedz ! - podsuwał mi pod usta jedzenie śmiejąc się  .
- Nie proszę . Nie jestem głodna - popatrzyłam na niego błagalnym wzrokiem ale gdy ujrzałam jego minę wybuchłam śmiechem .
- Nie kłuć się ze mną - poruszył zabawnie brwiami
- Alee.. - nie dokończyłam
- Nie ma żadnego 'ale' - kolejny raz podsunął mi tosta z Nutellą .
Westchnęłam i z ledwością wcisnęłam w siebie śniadanie .
Po godzinie Harry oznajmił mi że musi już iść. Pocałował mnie i wyszedł. Natomiast ja udałam się do łazienki, wzięłam szybki prysznic, ubrałam się   i ogarnęłam .
Połowę dnia spędziłam przed telewizorem razem z Weroniką . Coraz lepiej się dogadujemy ale jednak to nie jest to samo co kiedyś.
Rozległ się dzwonek do drzwi .
-Ja otworzę !- krzyknęła Wera podbiegając do drzwi .
Do salonu weszli  chłopaki. Louis usiadł obok mnie i zrobił wielkie oczy
- Ooo! Paski ! - Krzyknął .- Ładnie - uśmiechnął się
- Ostatni raz jak założyłem koszulkę z paskami kazałeś mi ją jak najszybciej zdjąć- oburzył się Niall.
- No tak, bo tylko ja mogę nosić paski - wyjaśnił
- A Angelika ?
- Przyznam że do twarzy jej w moich kochanych paskach, więc udzielam jej pozwolenia na noszenie ich - uśmiechnął się słodko w moją stronę . Wszyscy wybuchli śmiechem .
- Jest Sabina ? - spytał szeptem Zayn
- Nie. Jest w pracy - odpowiedziała również szeptem Weronika
- Czyli ... Imprezka - Krzyknął Louis podnosząc ręce do góry
- Nie masz jeszcze dość ? Wczoraj z ledwością dotarłeś do swojego łóżka - zaśmiał się Liam.
-Nie przypominaj mi - zakrył ręką twarz Lou.
Włączyłam jakiś film, który w ogóle ich nie interesował. Oczywiście woleli się wygłupiać.
Siedziałam obok Harrego. Louis wyjął aparat fotograficzny i zaczął robić masę zdjęć między innymi mi i Harremu jak się przytulamy .
- Oooo . To jest takie słodkie - zapatrzył się w ekranik wyświetlający zdjęcia- Wrzucę je na TT- dodał zabawnym głosem .
  Mimo że ten dzień był dość nudny to i tak zaliczam go do udanych. Przede wszystkim liczy się towarzystwo które w tym przypadku uwielbiam.  

_________________________________
Jest kolejny rozdział . Trochę krótki. Nie mam jakoś ostatnio pomysłów . Mam nadzieję że moja wena niedługo wróci ; )
Co myślicie ? Zostawicie komentarz z opinią ; )

8 komentarzy:

  1. Jejuu jak mi się podoba ! xxx Kurde fajnie opisujesz chłopaków w twoim opowiadaniu . :) Czekam z niecierpliwością na nexta . Weno przybywaj ! ;p

    Zapraszam do mnie : http://my-life-and-one-direction.blogspot.com/ ( jutro nowy rozdział )

    OdpowiedzUsuń
  2. suuuper :D bardzo mi sie podoba ! masz talent ogromny :D
    zapraszam do komentowania 12 rozdziału u mnie :)
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. ja protestuję.! powinien być o wiele dłuższy.
    czekam na powrót twojej weny i na następny.
    Ten oczywiście świetny.

    OdpowiedzUsuń
  4. super.:*
    zapraszam do mnie.:)
    http://1dopowiadanie-sonelia08.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń