czwartek, 12 kwietnia 2012

Rozdział X - Urodziny A. cz. 1

-Angelika ! Sabina zadzwoniła żebyś już wracała - obudził mnie Zayn
-Ok. Już idę - odpowiedziałam zaspana . Pocałowałam w policzek śpiącego Harrego i wyszłam .
Wydaje mi się że Sabina będzie teraz trochę przewrażliwiona na naszym punkcie i będzie chciała nas cały czas  pilnować. Zresztą nie dziwię się jej.
-Już jestem . - krzyknęłam stając w drzwiach .
Jak najszybciej udałam się do swojego pokoju i rzuciłam się na łóżko . Od razu zasnęłam .


-Śpisz ? - zza drzwi wyłoniła się Wera
- Już nie - przetarłam oczy i usiadłam na łóżku .- Co jest ? - spytałam przeciągając się .
-Chciałam Cię jeszcze raz przeprosić za to wszystko . Naprawdę nie chciałam żeby to się tak skończyło . - zaczęła się tłumaczyć.
Rozmawiałyśmy ponad godzinę. Nie potrafię już z nią gadać tak jak jeszcze miesiąc temu . Coś się zmieniło . Boję się że nasza przyjaźń tego nie przetrwa .
Usłyszałam jakieś piszczące dziewczyny. Wyjrzałam przez okno. No jasne. Harry wsiadał do taksówki . Czasami naprawdę współczuję chłopakom, nic nie mogą zrobić bo zaraz są oblężeni przez fanki i fotoreporterów. Tak się nie da żyć !
Poszłyśmy do salonu, usiadłyśmy na kanapie i włączyłam TV. Akurat leciały nowe newsy .
Wygląda na to że nasz uroczy Harry jest szczęśliwy ze swoją nową dziewczyną Angeliką . Pokazują się razem wszędzie. Pojawiły się plotki że widziano ich razem w szpitalu  ...
Jak najszybciej przełączyłam kanał by Sabina nie z orientowała się co jest grane . Jak by się dowiedział że coś mnie łączy z Harrym - z nastoletnim gwiazdorem, któremu tylko jedno w głowie- to nawet boję się pomyśleć jaka by była jej reakcja.

Nie ma to jak spędzić cały dzień przed telewizorem . Tak, właśnie tego mi brakowało, leżenia przez cały dzień na kanapie i zajadanie chipsów.
-No dziewczyny , jest już późno. Idźcie już spać - wydała polecenie Sabina. Bez żadnej dyskusji udałam  się do łazienki i wzięłam długi prysznic. Kładąc się na łóżku spojrzałam ostatni raz na telefon . Zobaczyłam że dostałam dwie wiadomości :
*Słodkich snów "bejbe" . Mam nadzieję, że jutro się zobaczymy .  Harry x. 

*Słodkich snów z Harrym w roli głównej . Tylko nie przesadzaj z tą wyobraźnią , wiem na co Cię stać.  Louis x.  

Louis zawsze potrafi mnie rozśmieszyć . Jego będzie mi najbardziej brakowało gdy wrócę do Polski . Mam jednak nadzieję że o mnie nie zapomną i że spotkamy się raz na jakiś czas.

                                      ***

-Najlepszego ! - przecierając oczy zobaczyłam nad swoim łóżkiem Werę i Sabinę z tortem .
- Pamiętałyście ? Dziękuję - powiedziałam zaspanym głosem przytulając się do nich .
Zamknęłam oczy, pomyślałam życzenie i zdmuchnęłam wszystkie 18 świeczek  . Jejku ! Mam już 18 lat, jaka ja jestem już stara .
Wygrzebałam się z łóżka . Ubrałam się  i ogarnęłam . 
W salonie czekała na mnie kolejna niespodzianka. Rodzice wysłali mi prezent. Otworzyłam dość sporą paczkę . Na wierzchu znajdował się list, w którym było między innymi napisane że tęsknią za mną , że nie mogą się doczekać kiedy wrócę i że w paczce znajdują się pieniądze. Stwierdzili że jestem już za 'duża' na prezenty i postanowili 'podarować' mi pieniądze. Nie pogardzę. Ale po co aż taka duża paczka ?  Nigdy ich nie zrozumiem .
Byłam ciekawa co u chłopaków , w końcu wczoraj mało co ich widziałam. Szłam schodami gdy nagle ujrzałam zbiegającego po nich Harrego .
- Ooo. Cześć . Gdzie się tak śpieszysz ? - zawołałam. Był strasznie zaskoczony tym że mnie widzi i tak jakby trochę przestraszony .
- Aaa wiesz... Mam udzielić jakiegoś wywiadu - rzucił w moją stronę
-Bez chłopaków ?
- No tak jakoś wyszło. - pocałował mnie w policzek i tyle go widziałam .
Strasznie zdziwiło mnie jego zachowanie .
Wróciłam się do siebie . Odpaliłam laptopa i zaczęłam czytać życzenia wysyłane przez znajomych . Przyłączył się do mnie Wera .  Z niektórych życzeń miałyśmy straszną bekę. Wydaje mi się że wszystko zaczyna wracać do normy między nami.

- Wychodzę ! Wrócę za jakąś godzinę- krzyknęła Sabina zamykając za sobą drzwi .
Nie minęło 10 minut od jej wyjścia gdy usłyszałam dzwonek do drzwi.
- Ooo cześć . - W drzwiach zobaczyłam Kate.
- Co ty tu robisz ?
- Przyszłam do Wery . Co u niej?  Słyszałam że była w szpitalu - zachowywała się jak gdyby nigdy nic .
- Tak, i to przez Ciebie.  Nie rozumiem po co tu przychodzisz? Raczej nie jesteś tu mile widzianym gościem. - powiedziałam to co zawsze chciałam jej powiedzieć.
- Naprawdę ? A mi się wydaje że twojemu chłopakowi odpowiada moje towarzystwo - zamurowało mnie. Jak to ' mojemu chłopakowi odpowiada jej towarzystwo ?'
-O co Ci chodzi ? - nie rozumiałam co kombinuje.
- Nie ważne. A przy okazji twój chłopak doskonale całuje . - po tych słowach zagotowało się we mnie. - Najlepszego - dodała i odeszła . Trzasnęłam drzwiami .
- Co się stało ? Kto to był ? - Stanęła przede  mną  Wera .
-Przepraszam , zaraza wrócę - oznajmiłam i wyszłam . Szłam po schodach. Łzy spływały po moich policzkach .
- Cześć . Jest Harry ? - drzwi otworzył mi Liam .
-Tak jest. Czemu płaczesz ? Coś się stało ? - wyglądał na przejętego
- Muszę pogadać z Harrym - Liam dał mi znak ręką że chłopak znajduje się w salonie z całą resztą .
-Oo Angelika , tak myślałem że to ty - zawołam uradowany Harry
- Oo czyżby ? A ja myślałam że czekasz na Kate - powiedziałam sarkastycznie, po czym spłynęła kolejna łza po moim policzku.
-Jaka Kate? O co ci chodzi ? - zrobił się poważny
-Okłamałeś mnie. Nie miałeś żadnego wywiadu . Po prostu mnie okłamałeś - zaczęłam krzyczeć. Wszyscy przysłuchiwali się ze skupieniem .
- Możesz mi wyjaśnić o co Ci chodzi ? - podniósł lekko głos.
- Nie wierzę , naprawdę nie wiesz ?
- Nie. Nie wiem - odpowiedział stanowczo .
- Zapytaj się swojej "przyjaciółki " Kate, która uważa że doskonale całujesz 
- Co ? Ale ... - zaczął
- Nie ! Koniec. Zaufałam Ci a ty mnie zraniłeś  - zapłakana wybiegłam z pomieszczenia . Usłyszałam jeszcze krzyczącego Harrego :
- Nie znam żadnej Kate. Ja tylko ...

Rzuciłam się na łóżko i cały czas płakałam .
- Co się dzieje ? - zapytała Wera wchodząc do mojego pokoju.
- Proszę, zostaw mnie samą . Nie mam ochoty z nikim rozmawiać.
Jak on mógł mi to zrobić ? I to jeszcze z tą Kate . Nie wierze , myślałam że jest inny . Nie mogłam opanować łez.

___________________________________________________
Wyszło coś takiego. Pisałam na szybko.  Co myślicie ? Zostawcie komentarz z opinią ; )
Wydaje mi się że opowiadanie powoli dobiega końca ;/

11 komentarzy:

  1. Oo ale nieprzyjemne urodziny ! Za cholere nie chciałabym mieć takich ! xdd ale oczywiście rozdział zajebistyy ! xxx Jestem ciekawa co bedzie dalej ! Pozdrawiam Juliett ; **

    http://my-life-and-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże Chcę następną cześć a po niej kolejne!!!!! Powiem jedno zajebiste

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jestem ciekawa co będzie dalej.
    dodaj szybko !

    Ey ey !
    nic a nic nie dobiega końca. piszesz dalej takie zajebiste rozdziały i zero gadania :)

    Pozdrawiam ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurdee. No, no ciekawe urodziny to ona miała. Rozdział zajebisty czekam na kolejny. ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. boskie :* masz talent dziewczyno ;d opowiadanie czyta sie tak lekko i straaasznie szybko ;d jednym słowem super :)
    Zapraszam do komentowania u mnie
    http://69-imagination.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobiega końca...! No chyba nie...! :D
    Rozdział super...! Mam wielką nadzieję że Hazza i Kate nic nie łączy...! A nawet jeśli pomiędzy Harrym a Kate do czegoś doszło to Angelika wybaczy Haroldowi...! :D
    Czekam na kolejny rozdział...!

    OdpowiedzUsuń
  7. Lekkie komplikacje :[ ,, co jest troszkę smutaśne.
    Po za tym był super i czekam na następny :]

    OdpowiedzUsuń
  8. no , no niezła akcja.
    coś czuję , że Kate kłamie.
    Aiii szybko dodawaj kolejny !!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny rozdział ... Chcę więcej ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Weeeee! :p Nie możesz zakończyc!!!! :p


    a rozdział czadowy :DD

    OdpowiedzUsuń
  11. ja ci dam dobiega końca ;/ pisz pisz opowiadania sa boskie. ♥♥♥ !!!!!!!!.!

    OdpowiedzUsuń